It seems the artists these days are not who you think...

Temat: Przy kawie...
Moja bezmyślność nie zna granic.Jak wspomniałam- wczoraj smażyłam dżem z czarnej porzeczki.Dzisiaj po przyjeździe z pracy- stwierdziłam,że warto by było jeszcze trochę potrzymać na ogniu- by bardziej zgęstniał.Idiotka do potęgi entej- postawiłam gar na największym palniku- i poszłam do pokoju.Po chwili- czuję swąd-lecę - a tam nieszczęscie- garnek przypalony / i to ten,z którego zakupu tak się cieszyłam,bo nareszcie porządny / a dżem- udało mi się uratować szybko przemachnęłam go na miskę - ale pewnie troszkę zapaszek zmienił. Teraz cuduję nad tym garnkiem- bo pal piorun dżem -ale garnka szkoda.Szczególnie,że nadawał się idealnie do bigosu.
Źródło: life-forum.pl/viewtopic.php?t=14



Temat: Bigos
Nie robilabym wg. przepisu Doroty. Ja robie bigos z kapusty kiszonej i slodkiej w proporcji pol na pol. Kapusty gotuje kazda osobno, duzo wody nie trzeba, gotuje sie tak, aby zmiekla. Nie wiem po co odlewacie wode po gotowaniu kiszonej kapusty. Tym sposobem wylewacie duzo cennych witamin i skladnikow, jakie ta kapusta zawiera i robi sie mdly smak. Takze proponowanie plukania kapusty w innych roznych przepisach jest marnowaniem wartosci kapusty. Moze komus moj sposob bedzie odpowiadal.
Kiszona kapuste najpierw dobrze wycislam zachowujac caly sok. Nastepnie gotuje w niewielkiej ilosci wody tak na pol miekko, kosztujac, czy juz dobra. Kapuste slodka drobno poszatkowana gotuje osobno tez na pol twardo. Problem moze byc tylko ze slodka kapusta, nigdy z kiszona. Kapusty jest kilka gatunkow i trzeba wybierac taka, ktora sie nie rozlatuje w gotowaniu, tylko zachowuje jedrnosc, na tym polega odpowiednia konsystencja bigosu.
W sprawie dodatkow smakowych: ziele angielskie, liscie laurowe, sol, pieprzu raczej nie, a jesli, to b. malo, koniecznie kminek, ktory daje znakomity smak i rozgotowuje sie na miekko, mozna ewentualnie w woreczku z gazy albo mielony, sliwki suszone wedzone, nigdy przecieru pomid. najwyzej lyzeczka koncentratu, ale niekoniecznie, ani cukru. Kilka Suszonych grzybkow bardzo wskazane, a gotowe przyprawy, jak do bigosu czy wegeta to pomylka.
To daje sztuczny smak, nigdy sie nie osiagnie tego naturalnego. Nie dodaje tez smazonej cebulki ani nie zageszczam zasmazka. Zasmazka wg. mnie zdecydowanie psuje smak. Bigos odpowiednio zrobiony nie potrzebuje zageszczania i kapusty musza byc miekkie ale jedrne, zasmazka niweczy te konsystencje.
Po ugotowaniu kapust, przesmazeniu czy podduszeniu mies lacze wszystko razem i powoli dusze. Sliwki w ilosci 5-6 daje pod koniec duszenia i koniecznie czerwone wytrawne wino. Dobrze jest dodac resztki pieczeni i sosy miesne, jesli ktos ma zachowane w lodowce, swietnie doprawiaja smaku. Bigos musi sie dusic bardzo powoli na malutkim ogniu i byc czesto mieszany, aby sie nie przypalil, bo przypalony jest nie do uratowania. Kapusta w miare gotowania traci kwasote i staje sie mdla, wiec dolewam do smaku odcisniety wczesniej sok, przewaznie caly idzie i bigos nie jest za kwasny. Wina mozna nie dawac, ale smak lepszy z winem. Naturalnie kazdy wie, ze bigos najlepszy odgrzewany, taki swiezy nie zabardzo. Odgrzewanie i mrozenie naprzemian to dopiero daje odpowiednia konsystencje i smak. Wiemy, ze bigos jest potrawa staropolska, kiedy nie bylo zadnych sztucznych dodatkow smakowych czy koncentratow, wiec kto chce zrobic taki prawdziwy polski bigos powinien unikac tych dodatkow. Kiedys widzialam przepis z dodatkiem jablek. Sprobowalam, wielka pomylka. Bigos byk okropny, musialam wyrzucic. Proponuje porownac jesli ktos robil inaczej.
Źródło: cincin.cc/index.php?showtopic=24277