It seems the artists these days are not who you think...

Temat: Dlaczego należy odstawić od piersi?

Myślę, że odstawianie ma w sobie coś z rytuału przejścia. Jest pewną próbą - dla obu stron. I im bardziej o tym myślę - tym bardziej jestem przekonana, że dla matki to o wiele cięższa próba. To próba stanowczości, konsekwencji i stalowych nerwów. Bo te ostatnie trzeba mieć kiedy się słyszy płacz własnego dziecka.


Zwierzo, ale ja troche nie rozumiem... po co to wszystko?
Tzn rozumiem jesli jest powod odgorny i trzeba (nie wiem, meczace noce bo dziecko sie budzi do karmienia choc juz starsze jest, jakas koniecznosc typu wyjazd, leki, mniejsze zlo) albo gdy to zaczyna przechodzic w patologie (np czeste karmienia i nieumiejetnosc radzenia sobie ze stresem na inne sposoby- acz od bardzo malego dziecka czy nawet roczniaka trudno tego wymagac bo w tym wieku jeszcze odruch ssania jest bardzo silnie rozwiniety, hormony w mleku maja wlasciwosci uspokajajace, rozluzniajace - to stres jest tu raczej problemem (przyczyna tej czestotliwosci) a nie czesta potrzeba jego odreagowania tak jak problemem moze byc pragnienie, glod bez zalapania ze mozna je zaspokajac na inne sposoby-nasz przypadek). Ale jesli jest to ustabilizowane, dziecko nie wisi ciagle u tej piersi, nie dopomina sie jej na kazdym miejscu i o kazdej porze a powiedzmy 2-3 razy na dobe u takiego 2latka ktory jeszcze ma ten instynkt ssania bardzo silny i prawo do tego (no chyba ze dac mu smoka albo szmatke zamiennie) plus wiadomo ze sa i zdrowotne zalety dluzszego karmienia to serio nie widze powodu do takiej zaprawy zyciowej. No nie widze. Chyba ze ze strony matki czy okolicznosci wlasnie.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=51160



Temat: BUNT WRZEŚNIOWYCH TRZPIOTÓW - SIE DZIEJE CZ. V
Witajcie
Nie mam weny po prostu na pisanie, czytam namietnie ale pisac mi sie jakos nie chce.
Wczoraj mielismy 3 rocznice slubu, powiem tylko ze bylo milo. Ale wymyslilismy taki sam prezent
Zuzia coraz bardziej mnie denerwuje z tym jedzeniem. Nic nie chce jesc. Ktos mi kiedys powiedzial ze moze tran jej podawac, ponoc poprawia apetyt. Niby dobrze wazy ale zjada miske zupy przez caly dzien, i butelke mleka w nocy. Kanapki z serem nie, z szynka nie, parowek nie, jajka nie, mieso na obiad ? pogryzie i wypluje, ziemniakow nie. Jak ona idzie spac i nie chce zjesc kawalka kromki z maslem nawet to mam ochote ja ubic. \

Kiedy wybieracie sie na bilans 2latka ??
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=51700


Temat: ***Październikowe Wrzodki 2007 *** vol 6
maja skąd Ty masz taką dużą córkę już co? Wygląda na dużo poważniejszą niż ten mój maluch, no ale w końcu Ona jest starszą siostrą, to zobowiązuje A ile Hugo waży nie wiem pewnie coś poniżej 13 kg. Będę niedługo szła na bilans 2latka to się okaże.

arte Fajnych masz chłopaków. Jak Szym reaguje na brata ? Nie jest zazdrosny ?

Madziatl a kiedy mniej więcej wracacie, wiesz już coś?

nercia cudna jest Olcia, fajnie, że się zobaczymy niedługo.

Hugo jakiś zakatarzony i pokasłujący, nie wiem, czy to znowu nie mleko czasem go uczuliło. Wrrr a było już tak dobrze.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=58451


Temat: komputer i przedszkolak
My znowu kupujemy Naucz mnie mamo. na jakis czas znikneli z rynku, teraz wrocili- w lepszej dla nas formie, bo są rzeczy dla 3 latków wlasnie. nawet powiedziallabym za proste -doapsowanie ogonów do zwierząt to chyba dla 2latka bardziej...... ale juz rysowanie literek po liniach w sam raz dla wiekszych dzieci. no i NAKLEJKI
zaraz sprawdze stronke- kiedys z niej tez namietnie okrzystalysmy- michaska kochala 'miau', który 'jobi ślu'- czyli pije mleko

a jesli chodzi o edukację, to my ze stron netowych korzystamy- tylko, ze polskich to MAŁO, w sumie chyba nie znamy.. tak to ulica sezamkowa, nick jr i parę innych...
cleo
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=26563


Temat: kaszka u 2latka
dziewczyny poradźcie, proszę.Może już się któraś z Was z czymś takim spotkała. Młodego mi wysypało. nie wiem dokładnie kiedy całość bo kąpie go mąż a i ostatnio sporo mi pomagał więc widziałam dziecko ubrane.zaczęło się (chyba) od chropowatej plamki na policzku - lekko różowej i od tego, że wnętrze dłoni miał czerwone i mówił, że "ała" ale widziałam, że drapie. policzek widać było wyraźnie na dworze więc myślałam początkowo, że od zimna. ręce trochę hmm olałam myśląc, że pewnie czegoś dotknął np. w łazience jak robiłam pranie.no ale to zauważyłam lekko tydzień temu. i te rączki swędzą go cały czas, szczególnie w nocy. potrafi się obudzić i drapać wnętrze dłoni. albo robi to przez sen. a do tego jak go w czwartek wieczorem obejrzałam to miał lekką kaszkę na ciele. szczególnie rączki i uda. chciałam w piątek iśc do lekarza ale w końcu nastawiłam się, że to uczulenie - młody wypił dzień wcześniej surowe mleko. a nie skojarzyłam tych rączek. no ale przez weekend nic nie przeszło. mleka mały nie pił a kaszki jest chyba więcej niż było wnetrze dłoni ma czerwone i tam nie ma grudek tylko jakby różowe plamki na zaróżowionej skórze a reszta ciała to taka blada nie różowa kaszka...
no i myślę i wpaść nie mogę na pomysł co to może być. alergie co jakąś wymyślę to wykluczam. tym bardziej, że on nie jest na nic uczulony. a nabiał zajada od dawna. i kakao pił i serke homo uwielbia. no nie wiem. jutro do lekarza ale do jutra to się chyba zamyślę....
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=68220


Temat: uczmy młodzież grzeczności.
wiesz co Cecylio to długi temat do debaty ja opowiem Ci pewną przygodę swoją a ty mi odpowiesz co ty na to ?pamiętasz czasy na kartki? chodziłam wtedy w ciąży a w domu miałam 2latka żucili bo tak się wtedy mówiło cukier poprosiłam sąsiadkę została mi z małym a jo z brzuchem pobiegłam po ten cukier bo w domu synkowi słodziłam mleko landrynkami i co?stały w kolejce babcie przy laskach jak rzucili się do sklepu to ja młoda zostałam na dworze ani cukru a babcie okazały się tak silne że nie mów ale los tak chciał że w niedzielę w kościele ta sama ;;babcia ''stoi przy mej ławce i prawie oj ;;mdleje'''w duchu mowię sobie ;;;stój aż padniesz a nie ustąpiłam'''a następny raz ciężarne wpóść w kolwjkę I powiem Ci do dziś nie mam przekonania ja choć już jestem też babcją I CO TY NA TO
'''''
Źródło: samotneserduszko.fora.pl/a/a,61.html


Temat:
a mój ani mysli.
I mi się trudno zdecydować.
Po pierwsze to przytulanie, bezcenne, mam wrażenie, ze bez piersi przestalabym się dla niego liczyć.
Po drugie on nie je niemal nic. Je herbatniki, ale nie garściami przecież, lody (bez przesady, raz na tydzień), parowki (czasem). Prawie codziennie makaron, ostatnio z pesto, o innym sosie nie ma mowy. I uwielbia oliwki (ale dostaje je 1-2 razy na miesiąc, może jak częsciej to by przestał). I jeszcze lubi suche brzegi pizzy, ale rzadko chodzimy więc malo ma okazji.
no więc mam 2latka który zyje praktycznie w 80% na kaloriach i składnikach z mojego mleka!
I jak tu go odstawić?
A jak nie odstawię, to latem nadal nikt z rodziny nie będzie chciał się nim zając, bo przecież on zaraz chce do mnie na mleko.
Tylko że mam lepiej niż espree, jem wszystko, po roczku już nawet nie mam oporów przed alkoholem.
Źródło: naturalnemetody.fora.pl/a/a,3173.html


Temat: DIETA BEZMLECZNA
Hey kochane!
Piszę w imieniu koleżanki, której synek (2latka) okazało się, że musi mieć dietę bezmleczną żadnych serów, jogurtów, czekolady i wiele wiele innych zakazów...
Jeśli macie jakieś przepisy w których mleko i przetwory mleczne nie występują to będziemy wdzięczne DZIĘKI WIELKIE!!!
Źródło: uronef.pl/Forum/viewtopic.php?t=5214


Temat: Diagnozowanie celiakii u małych dzieci
Zastanawiam się ostatnio, czy moja Lenka nie ma przypadkiem skórnej odmiany celiakii.

Może zacznę od początku. Lenka ma 2latka i 7 miesięcy. Od urodzenia ostra alergia na mleko. W wieku 1 rok i dwa tygodnie podawany gluten, po ok. 1,5 miesiąca ostre bóle brzucha (nocne ataki), błyszczące stolce, zaparcia, anemia, ... Po odstawieniu glutenu oraz zmianie mleka z nutramigenu na bebilon amino - przynajmniej bóle minęły szybko. Trafiliśmy do DSK w Białymstoku, Robili jej testy z krwi na alergię na mleko, pszenicę (była na ścisłej diecie bezmlecznej i bezglutenowej). Wyniki oczywiście klasa 0. ... Po jakimś czasie metodą ciągłych prób i błędów odstawiliśmy kukurydzę i okazało się, że objawy skórne powoli zaczęły znikać (pojawiały się i lekko zanikały). IGE na kukurydzę też miała w klasie 0 !!! Po prowokacji glutenem (po ok.5 miesiącach zaczęła się ostra wysypka (grudkowo - rumieniowa układająca się często w "wianuszki" lub wyglądająca jak poparzenia pokrzywą - szczególnie pod kolanami)- w typowych miejscach (pod kolanami, rączki, późnie również buzia, plecki, ostatni okolica krzyżowo - pośladkowa). IGA EMA -brak przeciwciał. Ale jej niestety żadne IG... nie wychodzą. Kilka dni temu znów odnalazłam tę wredną kukurydzę - w NUTRAMIGENIE !!! (wróciliśmy do niego wcześniej bo amino ma mało wiamin itp) Po odstawieniu te grube zmiany jakby powoli znikają, ale pod kolanami ma czerwone , chropowate place.
Boję się, że to jednak celiakia. No może jeszcze jabłko (gdy była mała to była uczulona), ostatnio dajemy tylko gotowane. Jak myślicie?
Jeżeli coś zrozumiecie z mojego eseju to napiszcie jakieś własne przemyślenia na ten temat.
Źródło: forum.celiakia.pl/viewtopic.php?t=1633


Temat: Dlaczego należy odstawić od piersi?

Zwierzo, ale ja troche nie rozumiem... po co to wszystko?
Tzn rozumiem jesli jest powod odgorny i trzeba (nie wiem, meczace noce bo dziecko sie budzi do karmienia choc juz starsze jest, jakas koniecznosc typu wyjazd, leki, mniejsze zlo) albo gdy to zaczyna przechodzic w patologie (np czeste karmienia i nieumiejetnosc radzenia sobie ze stresem na inne sposoby- acz od bardzo malego dziecka czy nawet roczniaka trudno tego wymagac bo w tym wieku jeszcze odruch ssania jest bardzo silnie rozwiniety, hormony w mleku maja wlasciwosci uspokajajace, rozluzniajace - to stres jest tu raczej problemem (przyczyna tej czestotliwosci) a nie czesta potrzeba jego odreagowania tak jak problemem moze byc pragnienie, glod bez zalapania ze mozna je zaspokajac na inne sposoby-nasz przypadek). Ale jesli jest to ustabilizowane, dziecko nie wisi ciagle u tej piersi, nie dopomina sie jej na kazdym miejscu i o kazdej porze a powiedzmy 2-3 razy na dobe u takiego 2latka ktory jeszcze ma ten instynkt ssania bardzo silny i prawo do tego (no chyba ze dac mu smoka albo szmatke zamiennie) plus wiadomo ze sa i zdrowotne zalety dluzszego karmienia to serio nie widze powodu do takiej zaprawy zyciowej. No nie widze. Chyba ze ze strony matki czy okolicznosci wlasnie.



No wlasnie.
Franek nie ma 9 miesiecy a ja zewszad slysze teksty typu "a Ty jeszcze karmisz?" "Czas odciac pepowine" i moje ulubione "to nieestetyczne, On ma zeby"
Nie zebym zamierzala sie tym przejmowac, ale meczy mnie to i czasem robi mi sie przykro, zwlaszcza ze ja poki co nie zamierzam Go odstawiac a tym bardziej usamodzielniac.

Mam wrazenie, ze Tracy Hogg i Super Niania za mocno odcisnely sie na polskim podejsciu do macierzynstwa
Co jest nie tak z pozwoleniem dziecku dorosnac do odstawienia, do spania osobno? I po co podejmowac te proby ktore tak duzo kosztuja? Nie lepiej poczekac, az dziecko samo zrezygnuje?***
Wybacz Tuni, wtret.


*** w sensie- cz to naprawde niemozliwe ze dla mnie i mojego dziecka nie lepiej, bo co robia inni, tak dlugoj ak nie przestawiaja dziecka na mleko krowie/coca cole to mi lotto


edit:rozwinieciie
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=51160